0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

10153718_10203757316232497_4454043095604780914_n

Rankingów nie cierpię, za wyjątkiem tych, które grupują i systematyzują wiedzę oraz doświadczenia najbardziej intymne, z tego powodu zapewne zrozumiałe tylko dla autora („10 najlepszych utworów słuchanych w Zakopanem,  we wrześniu  1996” lub „Najlepsze rockowe pościelówy zawierające frazę fire-desire”).

Angielski Telegraph przygotował banalną listę „Najbardziej obciachowych zachowań na wakacjach” publikowanych na Facebooku i Instagramie. Z radością odkryłem, że to tekst o mnie, co wiecej, większość tych wstydliwych przestępstw popełniam z iście neoficką gorliwością. Jakie są więc najczęstsze „obciachowe” sytuacje związane z podróżami?

  1. Zaczynasz od wstawienia na fejsa prognozy pogody z miejsca, do którego zawitasz najdalej za 24 godziny. Tak, tam jest ciepło, a tu mżawka lub, co gorsza zamiecie i zawieje śnieżne. Zaczynasz z wysokiego „C”: temperatura odczuwalna 40 stopni? Co z tego, że w Kuala Lumpur? Tak, masz rację, już Cię nienawidzą.
    Prognoza pogody
  2. Koniecznie czekujesz się na lotnisku. Nieważne czy używasz do tego Facebooka, Instagrama, czy Swarm (Foursquare R.I.P.).
    Check-in
  3. Karta pokładowa? Cyknij fotkę, a jakże! Podróż first class daje +10 do lansu.
    boarding card first class
  4. Obowiązkowe selfie z pokładu samolotu.
    selfie z pokładu copy
  5. Dobrze, po 43562 godzinach lotu dotarłeś na miejsce. Jesteś głodny ale nie tak bardzo, żeby do utraty przytomności szukać knajpy nie dobrej, tylko takiej z darmowym wi-fi. Nie tkniesz potrawy, dopóki nie wyślesz posta.
    Jedzenie, dużo jedzenia
  6. Z  głodu zapomniałeś pochwalić się zdjęciem swojego penthouse w którym się zatrzymałeś. Czekasz na dobre naturalne światło albo i nie, a niech tam. Zresztą łazienka wielkości salonu jest „ślepa”.
    "Łazienka jest większa niż salon w mojej kawalerce!""
  7. Jeszcze lepiej kiedy w hotelu czeka na Ciebie niespodzianka.
    Niespodzianka!
  8. Basen, plaża, selfie. Cokolwiek co pójdzie w pięty „ukochanym” koleżankom z biura. W listopadzie dobrze robi każde zdjęcie gdzie jest +20 stopni.
    "Takie to sstraszne tu jest tak nieznośnie ciepło"
  9. Selfie, jakiekolwiek, i gdziekolwiek. Zapominasz jednak o różnicy czasu, tego zdjęcia i tak nikt nie zobaczy. Cofasz się o trzy pola.
    Bawię się świetnie
  10. Jetlag znika albo wydaje Ci się, że znika. Nieważne. Lokalne piwo jest tanie, dobre i zimne. A niech tam, jeszcze jedna fotka!
    zimne piwo jest dobre, bo jest zimne
  11.  Ratujesz wieżę w Pizie przed upadkiem.
    Piza, backstage
  12. Kanoniczne zdjęcie z Wielką Atrakcją Turystyczną. Koniecznie musi być!
    freixenet
  13. Jakby selfie ale nie do końca. Robisz artystyczne zdjęcia własnego cienia albo stóp. Tak, to jest tak bardzo złe, że z każdym takim zdjęciem ginie mała panda gdzieś w Chinach.
    Zły cień
  14. Surferzy, zachody słońca i HORYZONT. Pomyśl o kolejnej biednej pandzie.
    Życie to surfing
  15. Skoro surferzy to znaczy, że jesteś na plaży. Na plaży czasem jest piasek. Pisanie czegokolwiek na piasku jest w złym tonie. Ok., teraz możesz już kończyć urlop i wracać do domu.
    Słodzycz większa niż w fabryce marcepanu i w ronie złym guście

Sponsorem wpisu jest Koleżanka IRONIA. Rób  to na co masz ochotę :)