0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

Gruzja, kraj ludzi gościnnych, gdzie Polaków kochają tak mocno, jak wino i zabawę. Planujesz wyjazd Gruzji zachęcony relacjami znajomych, którzy już tam byli, ale nie wiesz czego się spodziewać? Nie znasz języka, obyczajów i nie masz czasu studiować przewodników. Ten tekst odpowie na najważniejsze pytania. Dziś o tym, jak nie stracić głowy w Batumi i Adżarii (autonomiczny region Gruzji).

1. Co warto zwiedzić?

Każdy znajdzie tu coś dla siebie: koniecznie należy przejść się nadmorskim bulwarem w Batumi (prawie 8 kilometrów długości), odwiedzić nocą Piazza Batumi – jeden z najpiękniejszych miejskich placów w Gruzji – porównywany do placu św. Marka w Wenecji, stary port, gdzie woń świeżo łowionej ryby, kawy i oleju wyciekającego ze starego diesla tworzy wyjątkowy melanż zapachów, ogród botaniczny (ponad 100 hektarów ciszy), odwiedzić jednego z wielu producentów wina, zajrzeć na targ rolny oraz koniecznie wprosić się na wizytę u Zebura we wsi Gobroneti.

Batumi i okolice

Batumi i okolice

2. Język

Lekko nie będzie. Znajomość języka rosyjskiego przyda się w mniejszych ośrodkach i w komunikacji ze starszymi osobami. Język angielski jest popularny wśród młodszych osób (do 30-35 lat). Sprawdza się tu także uniwersalna zasada, że nawet nieporadne wypowiedzenie kilku słów po gruzińsku budzi sympatię Gruzinów, czyniąc ich jeszcze bardziej (to w ogóle możliwe?) gościnnymi. A więc „gamardżobat” (dzień dobry) i „madloba” (dziękuję). [Zapis podany fonetycznie].

3. Polska i Polacy w Gruzji

Gruzini Polaków kochają miłością wielką. To jest fakt. Bycie Polakiem daje handicap – jak dwunasty, nie, trzynasty czy czternasty zawodnik w futbolu. Jak aparycja Georga Cloneya na pierwszej randce. Miłość ta, w dużej mierze jest zasługą Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w czasie agresji Rosji w 2008 roku okazał solidarność z Gruzinami.

Jeśli jesteś introwertykiem ceniącym spokój udawaj, że jesteś Rosjaniniem lub Ormianinem – nikt nie będzie się z Tobą bratał.

4. Alkohol, bardzo dużo alkoholu. Oraz toasty i gruzińska gościnność

Będąc w Gruzji udawaj abstynenta, lub podejmij naprawdę MOCNE postanowienie o niepiciu. Gruzińska gościnność nie jest malowana, jest prawdziwa jak podawany do toastów alkohol. Z gruzińskiego przyjęcia będziecie wychodzili na czworakach, trzymając się ścian.

Smakować alkohole można tu z neoficką gorliwością, czy będzie to doskonałe wino, czy cha cha – gruzińska wódka. Ta ostania zresztą jet dostępna skandalicznie łatwo. W sezonie letnim – w każdy weekend przez 5-10 minut – leje się z miejscowej fontanny.

Pijąc alkohol, nigdy nie oszukuj i pij do dna. Inaczej stracisz twarz.

Nie wylewamy za kołnierz. Nie wylewamy na głowę. Pijemy do dna!

Nie wylewamy za kołnierz. Nie wylewamy na głowę. Pijemy do dna!

Nie wylewamy za kołnierz. Nie wylewamy na głowę. Pijemy do dna!

5. Jedzenie

Cóż. Jedzenie jest pyszne, choć zawsze będzie tylko dodatkiem do wina. Fantastyczne meze (przystawki w postaci grillowanych warzyw), chaczapuri, czyli gruzińska pizza (w wersji adżarskiej w kształcie łódki, z jajkiem i serem), absolutnie fenomenalne chinkali, czyli mięsne pierogi w kształcie sakiewek.

6. Bezpieczeństwo

W Batumi jest bezpiecznie, jeśli nie przesadzisz z ilością wznoszonych toastów. Pijany, jak wszędzie sam prosi się o kłopoty.

W razie problemów, mów po polsku i przedstawiaj się nazwiskiem „Kaczyński”.

7. Miasto wrażeń

Batumi stawia na turystykę i hazard. Nie jest to jeszcze Las Vegas, ale włodarze miasta planują w ciągu dwóch lat mieć 14 kasyn. Mimo wszystko polecamy lepsze sposoby wydawania pieniędzy (patrz pkt 5).

8. Zebur

Jeden z bohaterów książki „Gaumardżos! Opowieści z Gruzji” Anny Dziewit Meller i Marcina Mellera. Ugościł nas winem i jedzeniem z szelmowskim przebiegłym uśmiechem, jako jedyny wiedząc, jak to się skończy. Niemniej – jedźcie koniecznie.

Guest house Zebo, wieś Gobroneti, 50 kilometrów na wschód od Batumi.

https://www.facebook.com/guesthousezebo

9. Jak dojechać?

Linie lotnicze Wizzair uruchomiły bezpośrednie połączenia z Warszawy do Kutaisi. Do Batumi jest 140 km, można jechać marszrutką (busikiem) za 8 euro lub taksówką za 80-100 euro.

10. Wiza

Obywatele RP, tak jak wszyscy obywatele Unii Europejskiej, korzystają z prawa do swobodnego wjazdu i pobytu w Gruzji przez okres do 360 dni. Dokumentem podróży uprawniającym do bezwizowego wjazdu i pobytu do 360 dni jest paszport lub dowód osobisty. Więcej informacji.


https://facetzprzepisem.com/2015/08/05/gruzja-batumi-10-porad-dla-turystow/